Harówka gospodyni domowej
„Wysila się niczym uczestniczka maratonu (…), ale nie ma nawet satysfakcji z medalu” — czytamy we włoskim dzienniku Il Messaggero o zwykłej gospodyni domowej. Badania przeprowadzone przez Rzymski Instytut Sportu wykazują, że energia, jaką przeciętnie zużywa gospodyni domowa na wykonanie swych obowiązków (ponad 200 kalorii na godzinę), da się „porównać z energią zużywaną podczas uprawiania niejednej dziedziny sportu”. Wprawdzie niektóre dyscypliny z pewnością pochłaniają o wiele więcej kalorii, niemniej dane te stają się bardziej wymowne, gdy „weźmie się pod uwagę, że gospodyni domowa pracuje przez mniej więcej osiem godzin dziennie”. Słynna biegaczka Marisa Masullo przyznaje: „Obowiązki domowe męczą mnie bardziej niż trening”.