Nadużycia seksualne

„Nadużycia seksualne w kościele bynajmniej się nie skończyły” — czytamy w dzienniku The Toronto Star. Czołowi duchowni bardzo często są bohaterami skandali obyczajowych. Nie dotyczy to wyłącznie kaznodziejów telewizyjnych czy księży katolickich. Pewien oficer Armii Zbawienia nadmienił, iż wykorzystywanie seksualne „zdarza się również w Kościele Zjednoczonym, Kościele prezbiteriańskim oraz w samej Armii Zbawienia”. Arcybiskup anglikański Michael Peers nazwał tego rodzaju występki „głęboko zakorzenionym i mrocznym” problemem kościoła. Jak informuje wspomniana gazeta, arcybiskup Peers przyznał, iż kiedy w przeszłości padały oskarżenia o napastowanie na tle seksualnym, jego kościół ?wszystkiego się wypierał oraz starał się opanować sytuację’. Timothy Bently z Ośrodka Opieki nad Rodziną w Toronto oświadczył podobno, iż jeśli „kościoły otwarcie i uczciwie nie stawią czoła trawiącemu ich kryzysowi duchowemu, utracą prawo do wyznaczania mierników moralnych w sferze życia płciowego”.

Potrzeba lepszych przywódców

Na całym świecie ludzie zaczynają mieć dość swych przywódców. Jak podaje gazeta The Wall Street Journal, „niektórzy są zdania, że dzisiejsi szefowie państw po prostu nie nadają się na swoje stanowiska”. Były prezydent Francji Valéry Giscard d’Estaing powiedział: „Jesteśmy świadkami kryzysu systemu przedstawicielskiego”. Skąd się bierze to rosnące niezadowolenie społeczeństwa? Wspomniana gazeta odpowiada, że „drażnią je przywódcy, którzy wydają się tak mali w obliczu ogromnych problemów”. Dalej czytamy, iż ludzi „napawa obrzydzeniem niezdecydowanie i korupcja, które spotykają tam, gdzie szukają przewodnictwa. Przyczyną rozczarowania społeczeństwa są nie tylko pojedynczy politycy, bo choćby w Japonii czy we Włoszech zastrzeżenia budzi cały aparat rządowy”. Co prawda podczas trudności ekonomicznych rządy zawsze traciły popularność, ale „ta sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ występuje w tak wielu miejscach na raz i dotyczy nie tylko obecnej władzy, lecz także partii opozycyjnych”. Zdaniem V. Giscarda d’Estainga do przywrócenia nastroju optymizmu nie wystarczy polepszenie stanu gospodarki. „Nasze społeczeństwo musi mieć jakąś wizję przyszłości”.

Świadkowie Jehowy uznani prawnie w Meksyku

Dnia 7 maja Świadkowie Jehowy w Meksyku zostali uznani prawnie za związek religijny. Wiceminister spraw wewnętrznych wręczył im 31 maja dokument potwierdzający legalizację. Jest to kolejny krok na drodze do wolności religijnej w Meksyku. W dniu 1 kwietnia 1989 roku Świadkowie Jehowy po raz pierwszy mogli swobodnie modlić się na zebraniach zborowych i używać Biblii podczas służby od domu do domu. W Meksyku działa ponad 370 000 Świadków. Rząd zreformował swe prawa w ubiegłym roku i zaczął legalizować istniejące w tym kraju organizacje religijne.

Próchnica zębów jest zaraźliwa

„Próchnica zębów jest zaraźliwa” — czytamy w raporcie francuskiej agencji prasowej AFD dotyczącym badań przeprowadzonych przez pewien szwajcarski instytut stomatologii oraz Światową Organizację Zdrowia. Badania te wykazały, że bakteria wywołująca próchnicę, Streptococcus mutans, niejednokrotnie bywa przenoszona do jamy ustnej drugiego członka rodziny, na przykład gdy rodzice używają łyżeczki dziecka albo gdy przed nakarmieniem niemowlaka próbują mleko z butelki. Im więcej drobnoustrojów w ślinie danej osoby, tym bardziej prawdopodobne jest zakażenie. Bakteria, która zamienia cukry w kwasy atakujące zęby, wydaje się bardzo dobrze rozwijać w jamie ustnej dzieci do czwartego roku życia, a w tym okresie zęby są szczególnie podatne na próchnicę.

Harówka gospodyni domowej

„Wysila się niczym uczestniczka maratonu (…), ale nie ma nawet satysfakcji z medalu” — czytamy we włoskim dzienniku Il Messaggero o zwykłej gospodyni domowej. Badania przeprowadzone przez Rzymski Instytut Sportu wykazują, że energia, jaką przeciętnie zużywa gospodyni domowa na wykonanie swych obowiązków (ponad 200 kalorii na godzinę), da się „porównać z energią zużywaną podczas uprawiania niejednej dziedziny sportu”. Wprawdzie niektóre dyscypliny z pewnością pochłaniają o wiele więcej kalorii, niemniej dane te stają się bardziej wymowne, gdy „weźmie się pod uwagę, że gospodyni domowa pracuje przez mniej więcej osiem godzin dziennie”. Słynna biegaczka Marisa Masullo przyznaje: „Obowiązki domowe męczą mnie bardziej niż trening”.